niedziela, 26 maja 2013

54. Witaj ponownie Hogwart

Od razu ją rozpoznał i rzuciła mu się w oczy już z drugiego końca zatłoczonego peronu. Dwa miesiące. Tyle czasu minęło odkąd widział ją po raz ostatni. Czy się zmieniła? Nie. Wciąż wyglądała tak samo pięknie jak przed latem. Miała na sobie ciemne jeansy, trampki i luźny czarny sweter. Długie, jasne i lekko falowane włosy delikatnie opadały jej na ramiona i co jakiś czas wpadały jej na oczy przez wiatr. Stała tyłem do niego więc nie widział jej twarzy. Zastanawiał się co zobaczy w jej oczach kiedy się odwróci. Jakaś kobieta chwyciła ją za ramiona i mówiła coś do niej, a ona potakiwała jej głową. Chwilę później przyciągnęła ją mocno do siebie i przytuliła, a potem to samo zrobił mężczyzna stojący obok. Ona ani drgnęła. Pożegnali się z nią po czym odeszli znikając za przejściem. Hermiona stała chwilę nieruchomo patrząc na miejsce gdzie jeszcze chwilę wcześniej stali jej rodzice, a Draco nie umiał się powstrzymać. Musiał do niej podejść. Zrobił dwa kroki w jej kierunku, ale zatrzymał się widząc Weasley'a i Pottera, którzy sekundę później się przy niej pojawili. Przechylił lekko głowę na bok obserwując i myśląc.

- Już myślałem, że się nie znajdziemy w tym tłoku. - Harry uśmiechnął się do przyjaciółki - Sporo nowych twarzy widzę.
- Mhm. - mruknęła Hermiona chwytając swoją torbę - Idziemy do pociągu? - zapytała czując, że z niewiadomej przyczyny zaczyna się lekko denerwować. Zdecydowanie było tu zbyt dużo ludzi.
- Tak. - powiedział Ron - Ginny pewnie nas znajdzie.
Weszli do pociągu i zajęli wolny przedział. Kiedy Harry i Ron poszli pomóc Ginny z kufrem i kupić trochę słodyczy Hermiona zaczęła myśleć.
A więc oto się zaczyna, ich ostatni rok w Hogwarcie. Nie mogła sobie wyobrazić co będzie potem.. o ile w ogóle będzie coś takiego jak "potem". Ciężko było jej uwierzyć w to, że te wszystkie lata minęły tak szybko. Dobrze pamiętała jej pierwszą podróż pociągiem. Jak poznała Neville'a, a potem szukała z nim ropuchy i wpadli do przedziału Harry'ego i Ron'a. Kto by pomyślał, że wszystko się tak potoczy, że niektóre sprawy się tak skomplikują...
- Jesteśmy. - usłyszała nad sobą głos Ginny Weasley, która usiadła obok niej.
- To co.. gotowi na ostatni rok? - zapytał Ron kiedy rozległ się dźwięk sygnalizujący, że pociąg lada chwila ruszy.
* * *
- Całe wakacje. Dwa jebane miesiące minęły, a ty wciąż zachowujesz się jak nie-Malfoy. - Blaise wystawił nogi na siedzenie i spojrzał oskarżycielsko na blondyna - Co się z tobą kurwa dzieje? - zapytał po czym od razu rzucił spojrzenie na siedzącego obok Ray'a, który tylko wzruszył ramionami i poczochrał ręką włosy.
Podróż powoli dobiegała końca, a oni nałożyli już na siebie swoje szaty i krawaty. Za 15, 20 minut powinni znaleźć się w Hogsmeade.
- Daj mu spokój, zaczną go wkurzać pierwszoroczniaki to wróci do siebie. - rzucił wstając.
- Gdzie idziesz? Nie zostawiaj mnie z nim.
Ray zaśmiał się kiwając głową po czym wyszedł na korytarz pociągu. Pierwszaki biegały i krzyczały podekscytowane ich pierwszą podróżą do Hogwartu. Były takie małe, śmieszne i irytujące. Chłopak rozejrzał się z wesołym uśmiechem na twarzy widząc jak dwójka chłopców opowiada innym o szkole.
- ..i będziemy musieli zmierzyć się z jakimiś zadaniami zanim dostaniemy się do szkoły. Podobno to bardzo trudne i straszne...
- Co ty mówisz? Przecież ja nic nie umiem! - powiedziała przerażona dziewczynka, a Ray zacisnął usta rozbawiony. Postanowił nie wyprowadzać ich z błędu. Stanął przy kobiecie z wózkiem ze słodyczami i kiedy jej płacił podniósł wzrok słysząc znajomy głos.


Jasmin stała na korytarzu rozmawiając z Ginny i nieudolnie próbując zawiązać swój krawat. Kiedy jej spojrzenie uchwyciło wzrok chłopaka uśmiechnęła się delikatnie i zarumieniła. Kącik ust chłopaka podniósł się do góry odwzajemniając uśmiech. Odebrał swoją resztę, którą wrzucił do kieszeni i ruszył w ich kierunku. Kiedy Ginny dostrzegła minę swojej koleżanki od razu domyśliła się, że coś jest na rzeczy. Ruda zachichotała cicho po czym podniosła rękę do Ray'a witając się z nim, a następnie odwróciła się i szybkim krokiem odeszła.
- Cześć - powiedział chłopak podchodząc do Jasmin i uśmiechając się do niej wesoło.
- Cześć - odpowiedziała z uśmiechem - Dawno cię nie widziałam. - dodała nieśmiało. W końcu nie widzieli się od ich ostatniej rozmowy, która skończyła się pocałunkiem.
- Wyjechałem do rodziny. - wytłumaczył się krótko nie spuszczając z niej wzroku.
- Wiem. - odpowiedziała.
Spuściła na chwilę wzrok, a potem znów spojrzała na niego do góry nie mogąc przestać się uśmiechać. Dopiero teraz zdała sobie sprawę z tego, jak bardzo jej go brakowało. Tęskniła za tymi pięknymi oczami, za jego szerokim uśmiechem, włosami, które uroczo opadały mu na czoło, za jego przyjaźnią, opanowaniem, zrównoważeniem, wiecznym spokojem.. za wszystkim. Mogłaby wymieniać w nieskończoność dlaczego tak bardzo za nim tęskniła.
- Cieszę się, że cię widzę. - powiedział szczerze.
- A ja cieszę się, że widzę ciebie. - odpowiedziała wywołując jeszcze większy uśmiech na jego twarzy - Co jest? - zapytała widząc rozbawienie na jego twarzy kiedy spojrzał nieco w dół.
- Twój krawat.. - powiedział nie ukrywając już śmiechu.
- Bardzo śmieszne. - rzuciła próbując poprawić czerwono-złoty materiał. Chłopak patrzył na nią ze śmiechem i zainteresowaniem jednocześnie. Dziewczyna zawiązywała krawat, a później rozwiązywała go  z powrotem i wiązała jeszcze raz. Po czterech takich nieudanych próbach zrezygnowana zawiązała sobie na szyi węzeł. Ray usiłując zachować powagę postanowił się nad nią zlitować.
- Daj to... - powiedział wybuchając niepohamowanym śmiechem. Zrobił krok w jej stronę, chwycił za węzeł, który zrobiła i rozwiązał go przeciągając gładki materiał przez swoje palce. Jasmin opuściła swoje ręce i spojrzała na niego czując świeży zapach jego perfum.
- Hmm? - mruknął kątem oka widząc jak mu się przygląda.
- Ten kolor o wiele bardziej by do ciebie pasował. - powiedziała, a on rzucił jej krótkie spojrzenie, po czym wrócił do wiązania krawatu. Kiedy zdał sobie sprawę z tego, że ma na myśli jego charakter uśmiechnął się lekko ale nic nie powiedział. - Ray... - kontynuowała kiedy po dłuższej chwili wciąż nie odpowiedział.
- Noo? - powiedział przeciągle nie odrywając oczu od tego co robi.
- Dlaczego nie jesteś w Gryffindorze? - zapytała.
Chłopak przeciągnął supełek do góry, ustawił na środku, po czym zabrał swoje ręce i uśmiechnął się.
- Gotowe. Od razu lepiej. - powiedział spoglądając na nią, a kiedy zobaczył jej wyczekujące spojrzenie zastanowił się chwilę nad pytaniem jakie zadała - Bo jestem w Slytherinie. - odparł, a ona przewróciła oczami.
- Ale dlaczego nie w Gryffindorze? - nie dawała za wygraną.
- Bo jestem bardzo.. - zaczął ściszając głos - bardzo złym chłopcem. - dokończył ze śmiechem po czym uderzył ją lekko w nos palcem wskazującym. - Do zobaczenia w Hogwarcie słońce. - dodał i odszedł zostawiając ją samą.
Blondynka pokiwała niedowierzająco głową i ruszyła do swojego przedziału z uśmiechem. Kiedy tylko zrobiła kilka kroków zatrzymała się dostrzegając Amandę, która stała oparta o ścianę pociągu i patrzyła na nią z założonymi na piersiach rękami. Jej mina mówiła sama za siebie. Wszystko widziała, słyszała i zdecydowanie jej się to nie podobało. Jasmin stała chwilę w miejscu, aż w końcu ruszyła przed siebie starając się ją zignorować. Krukonka jednak nie byłaby sobą, gdyby tak po prostu pozwoliła jej przejść. Natychmiast przesunęła się na środek uniemożliwiając jej przejście. Blondynka podniosła na nią wzrok.
- Odsuń się. - Jasmin starała się zachować spokój, chociaż czuła, że ciśnienie uderza jej do głowy. Dobrze wiedziała, że to właśnie ona doniosła na nią jej ojcu, że spotyka się z Harry'm.
- Nic się nie nauczyłaś? - syknęła jadowicie - Czyżby tatuś nie sprał cię wystarczająco mocno?
- Jesteś..
- Oh zamknij się. - przerwała jej - Przestań mieszać mu w głowie bo będziesz miała kłopoty. Dobrze wiesz, że jestem zdolna do wszystkiego. A będę walczyć o swoje.
- O swoje? - powtórzyła Jasmin śmiejąc się - Wyprowadzę cię z błędu, Ray nie jest twój i nie sądzę, żeby jeszcze kiedykolwiek był. Byłaś największą pomyłką w jego życiu...
Kiedy tylko to powiedziała poczuła mocne uderzenie. Złapała się ręką za piekący bólem policzek, po czym podniosła wzrok i spojrzała na nią.
- Następnym razem uważnie dobieraj słowa. - rzuciła Amanda, po czym minęła ją ruszając przed siebie i zaczepiając barkiem o jej ramię.
- Ałł.. - syknęła blondynka z bólu patrząc na jej plecy.
- Co to było? - usłyszała za sobą głos Harry'ego. Spojrzała na niego i nie odpowiadając skierowała się w stronę swojego przedziału - Jasmin? - zapytał kiedy go mijała.
- Nic. Nie mogę z tobą rozmawiać Harry, przepraszam. - powiedziała szybko nawet się nie zatrzymując.
* * *
Droga do Wielkiej Sali jak zwykle była zatłoczona, uczniowie zamiast spokojnie udać się do swoich stołów zatrzymywali się na korytarzu witając ze znajomymi, których nie widzieli całe lato. Wszędzie panował gwar i chaos, a nauczyciele nie mogli sobie z nimi poradzić, mimo tego, że pomagali im prefekci. To wszystko trzeba było po prostu przeczekać. Ginny szła właśnie w kierunku schodów rozmawiając z Nevillem, kiedy poczuła jak ktoś chwyta ją za nadgarstek i ciągnie gdzieś na bok. Zdezorientowana nawet nie zdążyła zareagować i kiedy już miała coś powiedzieć została wciągnięta do pustej klasy. Gdy zdała sobie sprawę, z tego, że jej porywaczem jest Blaise pomyślała, że wcale nie jest zaskoczona.
- Cześć. - powiedział z szerokim uśmiechem i błyskiem w oczach.
Ruda nie mogła się nie uśmiechnąć. Tak, to mógł być tylko on.
- Co ty robisz Blaise? - zapytała patrząc na niego ze śmiechem.
- Porywam cię. - odpowiedział wzruszając ramionami.
- Z rozpoczęcia roku?
- Noo.. to przecież taka nudna uroczystość... - stwierdził drapiąc się po głowie - Wymyśliłem, że można robić o wiele lepsze rzeczy niż siedzieć i słuchać zrzędzenia dyrektorka.
- Co na przykład? - zapytała przyglądając mu się wyczekująco.
- Na przykład złamać jakieś zasady. - wyszeptał jakby ktoś miał ich usłyszeć.
Ginny roześmiała się chociaż doskonale wiedziała, że Blaise nie żartuje.
- Kontynuuj.. - zachęciła go zainteresowanym spojrzeniem.
- Nie masz czasem ochoty na ognistą whiskey? - zapytał - Bo jaa... mam cholernie.. wielką.. ochotę.. - dokończył robiąc przerwy pomiędzy każdym słowem, a Ruda zachichotała z dwuznaczności tej wypowiedzi.
- A co jeśli znajdzie nas tu Irytek? Albo Filch? Zrobiliby aferę na całą szkołę...
- To mogłoby być całkiem ekscytujące. - powiedział łapiąc się za brodę i wyobrażając - Ale miałem raczej na myśli Hogsmeade. - dodał szeptem.
Ginny otworzyła szeroko oczy. On chyba nie mówił poważnie? Nie, na pewno nie... Podniosła wzrok na niego. Patrzył prosto w jej zielone oczy bez mrugnięcia okiem.
"Cholera, więc jednak mówi poważnie", pomyślała Gryffonka.
- Boisz się? - zapytał przyciszonym głosem.
- Po prostu.. nie chciałabym zarobić szlabanu w pierwszy dnień szkoły.. - zaczęła patrząc po bokach - poza tym wiesz, że nie wolno się nam włóczyć po nocach.. chodzić do Hogsmeade.. i jeszcze pić.. i... - urwała wciągając szybko powietrze bo podszedł do niej na odległość kilkunastu centymetrów po czym lekko chwycił jej brodę i skierował w swoją stronę, patrząc w jej malachitowe oczy i zmuszając ją tym samym by na niego patrzyła.
- Gdzie się podziała ta niegrzeczna dziewczynka z Australii, mmm? - wyszeptał namiętnie, a po ciele Ginny przebiegły intrygujące dreszcze.
- Ja.. naprawdę.. - zaczęła ale nie dokończyła bo chłopak przysunął się jeszcze bliżej, położył lewą rękę z tyłu jej szyi po czym przywarł swoimi ustami do miejsca zaraz pod jej prawym uchem przyciągając ją do siebie. Gryffonka wciągnęła głośno powietrze czując szybkie bicie swojego serca. Zamknęła oczy czując, że ledwo stoi na nogach i położyła rękę z tyłu jego głowy wplatając palce we włosy chłopaka. Blaise nie przerywając całowania jej szyi zrobił kilka kroków do przodu, aż jej plecy delikatnie dotknęły drzwi klasy. Kiedy przycisnął swoje biodra do bioder dziewczyny z jej ust wydobyło się niskie jęknięcie, a na jego twarzy pojawił się zadowolony uśmiech.
- Blaise - wyjąkała słabo Ginny czując gorąco na całym ciele.
Jego miękkie usta delikatnie całowały jej szyję schodząc niżej, w kierunku obojczyka, a potem znów zawróciły do ucha muskając miejsce za miejscem. Kiedy delikatnie dotknął płatka jej ucha poczuła jego ciepły oddech.
- Chodź ze mną - szepnął miękko odsuwając się lekko od niej.
Ginny podniosła wzrok ogłuszona parą brązowych oczu, które wpatrywały się w nią z błyskiem. Ta cała sytuacja całkowicie odebrał jej mowę. Z trudem oddychając pokiwała lekko głową i kilkanaście minut później byli w drodze do Hogsmeade.
* * *
- Dlaczego nie jesz Hermiono? - zapytał Harry przy stole w Wielkiej Sali.
- Nie jestem głodna. - mruknęła zmuszając się do lekkiego uśmiechu.
- Daj spokój.. powinnaś coś zjeść. - wtrącił Ron nalewając sobie herbaty - Jak nic nie będziesz jadła to znikniesz.
- Rano coś zjem. Teraz naprawdę.. nie mam ochoty. - powtórzyła.
- Ale może..
- Ron. - powiedział Harry ostrzegawczym tonem.
- No co? - zapytał rudzielec po czym zaczęli się spierać o tym, że nie powinni naciskać na Hermionę i do niczego jej zmuszać.
Gryffonka westchnęła ponuro przyglądając się im bez słowa. Kiedy w końcu przestaną ją traktować jak dziecko? Siedząc tak i patrząc po nich czuła się coraz gorzej, aż poczuła na sobie czyjeś spojrzenie. Podniosła wzrok i stół dalej zobaczyła go. Draco przyglądał jej się uważnie, a kiedy ona spojrzała na niego zatrzymał się. Gryffonka poczuła jak serce skacze jej do gardła. Nie trwało to długo bo opuściła wzrok, mruknęła do przyjaciół, że źle się czuje i szybkim krokiem wyszła z Wielkiej Sali nie odpowiadając na żadne pytania Rona.
- - - - - - - - - -
Kurde zdążyłam! 9 minut do północy! Publikuję mimo, że rozdział mógłby być dłuższy. Przepraszam, że musieliście tak długo czekać ale mam ostatnio sporo na głowie. Zakończenie roku się zbliża... trzeba się uczyć :) Postaram się Was nie olewać ale zrozumcie, że mam też normalne życie oprócz bloga :) Dziękuję za wszystkie komentarze, uwielbiam Was :) Może niektórym się to nie spodoba ale będę więcej pisać o innych bohaterach. Oczywiście najwięcej o Draco i Hermionie, spokojnie... po prostu chcę stworzyć tutaj jakąś historię, a nie głupie romansidło. :)

41 komentarzy:

  1. WIEDZIAŁAM, ŻE DODASZ! Zawsze dotrzymujesz słowa i za to Cię kocham!!! <3 Rozdział nie za długi ale to co w nim napisałaś nadrabia wszystko!!! Cholera, no ja nie wiem co powiedzieć... Ray był taki kurde... kochany, uwielbiam go :D Jak dał Jasmin po nosie i powiedział "słońce" to myślałam, że umrę!!! :D i w ogóle Blaise i Ginny AAAAAAAAA!!! :D jak Ty to opisałaś to sama miałam motyle w brzuchu, dziewczyno :D Każdy Twój bohater ma to coś, ma charakter, a nie jest przypadkowy... to lubię najbardziej :D Mega mnie interesuje co się stanie w tym hogsmeade :D Pisz pisz i pisz, weny kochana :*****

    OdpowiedzUsuń
  2. NOWY ROZDZIAŁ ♥
    JEJKU DOCZEKAŁAM SIĘ :)
    WYCZUWAM AKCJI I CIESZĘ SIĘ , ŻE JUŻ WSZYSTKO PONOWNIE PRZENOSI SIĘ DO HOGWARTU.

    WENY WENY WENY I ŻEBYŚ SZYBKO PISAŁA DALEJ :)

    vera

    PS. ZAPRASZAM DO MNIE ;)
    http://love-is-blind-dramione.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział ;D
    Już się nie mogę doczekać wątku Dramiona ♥
    http://dramiona-la-fin-de-la-vie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. No i pieknie. Kolejny rozdział, kolejny rok nauki w Hogwarcie i kolejne intrygi sie nam będą szykować :D Kocham po prostu. I ten moment z Blaisem i Ginny, masakra myślałam, że padne. Oni tak cholernie do siebie pasują, że jest wprost niemożliwe by mogli być z kimś innym :]
    Zycze weny, duzo weny.

    hp-po-drugiej-stronie.blogspot.com
    dragon-age-wspomnienia-z-plagi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. mmm fajnie że wrócili do szkoły. <3 czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak super ♥-♥.. Wrócili do szkoły : D Już nie mogę się doczekać następnego i mam nadzieję, że Hermiona nie będzie taka cicha i w ogóle, że będzie też "Niegrzeczną dziewczynką" że tak powiem. Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    /Avadaa.
    http://hermionaadndraco.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo nowy rozdział *,*
    No więc tak. Blaise i Ginny: mrau. Jakie to romantyczne xD
    Wg mnie Ron powinien troche przystopować bo Hermi w końcu go znienawidzi. Ja zresztą też :D
    Jak mnie Amanda wkurza! Mogła wypaść przez okno w pociągu -,-
    Ray i Jasmin, fajna by była z nich para gdyby nie ta idiotka Amanda. Może uśmiercisz ją na jakiś zajęciach z zielarstwa? Pożre ją jakaś jadowita, ludożercza roślinka? :D Przydałaby się jakaś rozmowa Hermi z Draco. Nie mówię tu o jakimś love story tylko o zwykłej rozmowie o tym co było bądź będzie. Albo ogólnie więcej Draco. Opis jak się czuje kiedy Hermi go olewa. Ciekawe czy Cho dała sobie spokoj z Harrym.. Podpowiesz? XD
    Chyba wszystko co chciałam napisać juz napisałam :P
    Pozdrawiam, życzę weny i mam nadzieję, że nowy rozdział pojawi się w przyszły weekend ; *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie Cho i Harry'ego wciąż się zastanawiam.. jeszcze nie wiem co z nimi zrobię :)

      Usuń
  8. super :) nie wiem co powiedzieć ... ;)
    dlatego ograniczę się do zwykłego 'super'.
    czekam na ciąg dalszy :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. fajno ;) i Ginny z Zabinim <333
    już nie mogę się doczekać następnego bo myślę że będzie coś z Dramione <333

    OdpowiedzUsuń
  10. Trele Morele27 maja 2013 17:02

    A już przestałam wierzyć że wyrobisz się z terminem i poszłam spać :p
    Strasznie mało o Draco i Herm :( Za to cholernie spodobał mi się nagle wątek Blaise'a i Ginny... cóż, rozdział na ogół fajny, tylko rzeczywiście krótki. W każdym razie z niecierpliwością czekam na następny ^^ weny :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam <3 bardzo się cieszę, że oprócz Dramione są tu też inne wątki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniałe <3
    Oczywiście jestem za innymi wątkami niż Draco i Miona. :)
    Czekam na kolejny! ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Mama focha ! http://princess-in-slytherin.blogspot.de jej bloga masz czas czytać a nas nas nie masz ? :( chyba się obrażę ! foch forever ( do następnego rozdziału ) ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przejmuj się czasem. Bardzo dobrze Cię rozumiem. Masz racje, w końcu to koniec roku szkolnego.:P ale mam nadzieję, że w wakacje wszystko nadrobisz.
    Co do rozdziału świetny ! Ciekawa jestem wątku Blaise i Ginny, bo nie wiem czy Diabeł tak to wszystko na serio bierze, czy tylko jako zabawę. Ale co będzie mam nadzieję, że już niedługo się dowiem.
    Kurcze, a kiedy Mionka w końcu bedzie sobą ? Biedna.. ciągle taka smutna ;( aż mi jej żal. Mam nadzieje, że już za jakiś czas wszystko będzie lepiej. Obyy..
    No to tyle. Życzę weny i pozdrawiam ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja szczerze mam wielką nadzieję, że Hermiona nie będzie nagle taka "super odważna". Po takim przeżyciu, nie wiem czy kiedykolwiek bym się tak do końca pozbierała. I nie sądzę, aby ona miała zaraz być szczęśliwą i radosną osobą. O tym NIE DA SIĘ tak po prostu zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jako ze jest to mój ulubiony blog chciała bym napisac coś konstruktywnego :)
    No wiec Ginny and Blaise. Jak było o nich i o tej sytuacji automatycznie zaczełam nucić " Good Girls gone bad ". Strasznie podoba mi się to połączenie.
    Ray - Taki nie wiem jak to napisac według mnie " Golden Boy " Imprezuje itp ale taki jak by najważniejszy najlepszy itp. Strasznie podoba mi się ta postać. Przypomina mi Nate Archibalda z Plotkary , troche bardziej wyluzowanego. Chce by był z Jasmine ale raczej widze przy nich bardziej dramatyczne zakończenie.
    W moich oczach Harry zaczyna być prześladowcą Jasmine. Moze tylko mi się tak wydaje...
    Ron ... brakuje jeszcze aby wyznał jej tą miłość a ona dała mu w twarz. Tez nie znosze takiej nachalnej troski ;/
    Draco i Hermiona ... czyżby ona aż tak bardzo go zmieniła ? <3 Podoba mi się to połączenie ktore powstało.

    Ogl. to kocham twojego bloga i mam nadzieje ze przeczytałaś ten komentarz bo znam osoby które mają w dupie komentarze ... smutne , ale no cóż. WENY WENY WENY <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam wszystkie komentarze zawsze :) I staram się odpisywać na większość :) Cieszę się, że znalazłaś czas na napisanie czegoś konstruktywnego :) Jest mi bardzo miło :*

      Usuń
  17. "po prostu chcę stworzyć tutaj jakąś historię, a nie głupie romansidło. :)" - i za to Cię kocham ;* ~Julka.

    OdpowiedzUsuń
  18. KOCHAM KOCHAM KOCHAM ♥♥♥ szkoda że taki krótki :ccc czekam na następny i mam nadzieję, że będzie dłuższy :* :D Zapraszam też do mnie :3
    http://dramiona-na-zawsze-razem.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ekstraaa ! ;D I jak tu nie tego nie kochać?! Czekam na kolejną część i weny życzę ;)
    zapraszam do mnie
    http://hermionesmagiclife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. To jest świetne! :D :D Gdzie ty się tak pisać nauczyłaś? :D :D :D :D Kurcze, nie mogę się doczekać dalszego ciągu. :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc to w trakcie pisania tego bloga mój styl pisania zaczął się poprawiać :D Cieszy mnie to, że ludzie to zauważają :))

      Usuń
  21. nowy rozdział! zapraszam:
    http://razaniolrazdiablicajednoserce2oblicza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ron.... Jak ja go nie lubie! rzygać mi się chcę gdy tylko o nim pomyśle! :D
    omm, jestem strasznie ciekawa jak przebiegnie pierwsze spotkanie Hermiony i Draco po tych wydarzeniach.. No oczywiście Weasleya nie może być w pobliżu, ani Harrego xd
    Ray.. Bardzo mi się podoba ta postać! Mimo, że sama ją stworzyłaś, uwielbiam go!
    mmm Gin&Blaise :D arr!:D będzie się działo xd
    czekam na next :)

    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
  23. zmienilam adres na blogu!
    Zapraszam na terazniejszy:

    http://szepcz-jesli-mowisz-o-milosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Nareszcie przeczytałam całego bloga! Jestem dumna! Jest świetny. Ale chciałabym jeszcze nawiązać do poprzednich rozdziałów, bo ja po prostu muszę je skomentować!
    Uwielbiam ten rozdział gdzie dostali szlaban i mieli sprzątać. I jak Hermiona zgubiła się w lochach! To było straszne, a jednocześnie takie wciągające. Nie wiem czemu, ale cały czas myślę, że to wydarzenie jakoś się później odbije na Hermionie. Że nagle jad tych potworów z lochów się uaktywni i coś niedobrego zacznie się z tą dziewczyną dziać. Że na przykład jakaś nieodparta siła każe jej schodzić do tych lochów, albo nagle odczuje jakiś ból w ramieniu i z krzykiem będzie się wiła.. Nie wiem. Po prostu te lochy nie dają mi spokoju...
    Nienawidzę tej Amandy! Podła żmija! Nienawidzę! Jak to się stało że Malfoy musiał odreagować akurat z nią!!??
    Podoba mi się wątek Cho i Harrego. Nie wiem czemu. Po prostu jak czytam, że ta dziewczyna jest taka zazdrosna to mi się jej robi żal i gdzieś tam w środku mam taką malutką nadzieję że oni jednak będą razem.
    A jeśli chodzi o Zabiniego i Ginny to mi się ta para nie podoba. Na bardzo wielu blogach jest akurat ta para i mi się to już troszeczkę znudziło...
    A co do Jasminy to będę szczera. Nie lubię jej. Nie wiem czemu, jakoś tak... Wydaję mi się taka hmm... nie umiem tego ubrać w słowa... Taka yyy.. jakby wypłukana z emocji. Zawsze jest taka spokojna.
    A teraz co do tego rozdziału to mi się on bardzo podobał. Ale krótki. I z utęsknieniem czekam na kolejny! :)
    I oczywiście obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo, bardzo Ci dziękuję za taki komentarz :) Cieszy mnie kiedy ktoś mówi co mu się nie podoba :) Pozdrawiam i dziękuję za obserwacje :*

      Usuń
  25. Jak zwykle cudownie!
    Kiedy następna notka?
    Pozdraiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. błagam napisz więcej i Draco i Hermionie ! :D
    piszesz rewelacyjnie ,tak że wczoraj trafiłam na twojego bloga a już przeczytałam wszystkie notki :D
    wciągająca historia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Będzie więcej o Draco i Hermionie :)

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. Już go powoli piszę, ale nie wiem kiedy dodam bo mam dużo nauki w tym tygodniu :*
      Pozdrawiam Kochani!

      Usuń
  28. Proszę, nie ja BŁAGAM dodaj jak najszybciej nowy rozdział . Pozdrawiam
    Zuza

    OdpowiedzUsuń
  29. Kocham twój blog!!! Jest naprawdę zajebisty!!!! Z niecierpliwością czekam na nowy rozdział!!!!! ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. mogłabyś dzisiaj już dodać nowy rozdział z okazji urodzin Draco :D
    ale i tak z niecierpliwością czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie martw się, będziemy cierpliwie czekać. :) Już niedługo do wakacji.
    Mi się to podoba, że piszesz o różnych bohaterach, nie lubię jednego wątku, który nie trzyma w napięciu, w przeciwieństwie do Twojego. :) Wspaniale piszesz, to jest pewne i mogłabym to wciąż powtarzać.
    Co do rozdziału... CUDOWNY! :)
    I wreszcie może pojawi się coś o Draco i Hermionie. ;p
    A co do Ginny i Zabiniego - pasują, jak ulał. :D
    Pozdrawiam serdecznie. ;*

    OdpowiedzUsuń
  32. Filmik genialny nic dodac nic ujac, rozdzial Awwwww <3 bosskiii, a Draco I Hermiona :))) uwielbiam ten paring I jeszcze Ginny I Blaise on tez pasta do siebie jak ulał <3...
    Zmieniłam nazwę z Paulina Malfoy ------> PaulinaSwag
    Życzę dużo weny.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zdecydowanie zniszcze sobie przez cb wzrok. Wczoram od 23 do 6 a dzisiaj od ok 21 i sadze ze przed 4 dojde do najnowszego rozdzialu c:
    Twoje ooowiadanie wciaga ...

    OdpowiedzUsuń
  34. Jakbym Amandę w dupe kopnęła to by w kosmos poleciała! Co do Hermi -ona teraz przeżywa traumę i to jest normalne przy tym że ja oglądałam zwiastun Piły i teraz boje się praktycznie każdej piły na półce w OBI.

    OdpowiedzUsuń

Pochwal albo skrytykuj, klnij jeśli trzeba i szanuj innych komentujących:)